Moje zdjęcie
Gdańsk, Poland
Jestem krakowianką mieszkającą w Gdańsku.Mam trójkę już dorosłych dzieciaków, siedzę sobie w domu i z zamiłowania prowadzę dom. Bardzo lubię piec pyszne ciasta i ciasteczka, robię bizuterię, decoupage .Uwielbiam robić zdjęcia i pracować na działce. Moim pupilkiem i psim przyjacielem jest mój cudowny pies.

MÓJ SKLEP

MÓJ  SKLEP
Moja strona internetowa-proszę kliknąć na obrazek

Moja strona na facebooku

Moja strona na facebooku
MUFFIS

piątek, 24 sierpnia 2012

Lawendowo.

Na początku chciałam bardzo Wam podziękować , za bardzo miłe słowa na temat zorganizowanej przeze mnie wymianki kuchennej. Bardzo się cieszę że zabawa była udana.
Muszę pomyśleć nad kolejnym tematem :)

A teraz lawendowo. Dopiero dzisiaj zerwałam wszystkie moje kwiaty lawendy. Wiem ,że to za późno, bo powinno się zrywać w pełni kwitnienia, ale mnie zawsze jest szkoda ścinać te śliczne lawendowe kwiaty, które tak pięknie pachną w ogrodzie. Więc ścinam dopiero jak kończą kwitnienie, też pachną pięknie. Dzisiaj zebrałam wielką wiązankę. Na razie suszą się na balkonie, a potem planuje uszyć śliczna podusię i do niej włożyć takie naturalne pachnidełko, żeby mieć taką pachnącą zasypiankę.
A to moja lawenda.
Jak pachnie to człowiekowi robi się tak spokojnie i miło :)
A u nas pogoda się psuje, dzisiaj pochmurno.
Skończyłam zbiór papierówek. Mam na działce jedno drzewo, ale tak obrodziło w tym roku, że non stop są u mnie jabłeczniki, mam już chyba ze 30 słoików przecieru jabłkowego i 2 wielkie słoje suszu. A jeszcze inne jabłonki maja taki nadmiar owoców , że nie wiem jak to będzie wszystko przerobić.
U mnie tak co drugi rok rodzą jabłonki, mimo że to stare drzewa, nie nawożone, nie kropione niczym, a owoce są śliczne i zdrowe. Chyba dlatego , że tak je kocham :)
Oprócz tego zaszalały tez 4 krzaczki jagody amerykańskiej. Tą z kolei zamrażam, mam juz całą szufladę w zamrażarce. Będzie na mufinki z jagodami :)
To tyle na dzisiaj , bo znowu mnie czeka krojenie jabłek :)

11 komentarzy:

  1. Mmmm, zjadłabym sobie takie mufinki :) Ja mam lawendę na balkonie i też żal mi zbierać jak jeszcze kwitnie, ale w tym roku się spięłam, ususzyłam i zrobię sobie uspokajającą zawieszkę do mojej pracowni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lawenda faktycznie pachnie bosko...Bożenko-koniecznie wypróbuj przepisu na ciasteczka z lawendą!! niebo w gębie...
    A wymianka kuchenna była po prostu bardzo wdzięcznym tematem, bo większośc z nas chyba lubi praktyczne prezenty, hehe, a "przydasie" rękodzielnicze do kuchni to już poezja :)
    drzewa odwdzięczają Ci się jak mogą :)
    Pozdrawiam!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie niestety przekwitła i nie zdążyłam zasuszyć ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bożenko, a może kolejna wymianka właśnie lawendowa? Na pewno swietnie bys ją zorganizowała. Ja jestem marny organizator i uczący sie komputerowiec, ale może kiedyś?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawendową wymianke zorganizowała już Kamila na blogu Handmade by Kamila - z boku jest banerek. Tak że temat zajęty :)

      Usuń
  5. Ja tez lubie zapach lawendy:)Czekam na kolejnom twoja wymianke, tym razem chyba sie skusze:))
    Takie jagodowe muffinki to bym chetnie zjadla a i na szarlotke mam ochote, trzeba bedzie na zakupy po jablka sie wybrac :))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdroszcze takiej naturalnej, lawendowej usypianki;) moim dzieciaczkom przydalyby sie takie usypianki, bo ostatnio bardzo ze spaniem mi sie buntuja;)

    co do zbiorow jablek, moge polecic przepyszna marmoladke z jablek, sliwek mirabelek i gozdzikow;) Moja mama od kilku lat robi takie marmoladki, i powiem szczerze, ze sa o niebo lepsze niz tradycyjne "jabluszkowe" ;) MOje dzieciaki innych nie chca jesc, a tych sklepowych to w ogole na oczy nie chca widziec;)
    Tylko te "od babulenki Danusi" ;) polecam;) swietnie rozgrzewa taka marmoladka i w sam raz jest na jesienne chody;) np. do placuchow z kubkiem mleka;) albo na swieze pieczywko z filizanka zielonej, imbirowej herbatki;)

    pozdrawiam i raz jeszcze dziekuje za wymianke:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny bukiecik lawendy, zresztą bardzo lubię motywy lawendowe i jej zapach:)
    Tych jabłonek zazdroszczę, też bym się pobawiła w robienie takich przetworów, byłby pretekst...a tak to jakoś na stragan nie po drodze zawsze;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba będę musiała sobie sprawić kilka krzaczków lawendy bo jakoś brakuje mi jej w ogrodzie.U mnie jabłek brak.Młode drzewka zniszczyły mi sarny,a stare niestety wycięli.Jednak mam wysyp malin i jeżyn jak nigdy dotąd.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham lawendę, muszę sama w końcu wyhodować.

    OdpowiedzUsuń
  10. zazdroszczę tej lawendy:) chyba też będę hodować na balkonie:)

    OdpowiedzUsuń