Moje zdjęcie
Gdańsk, Poland
Jestem krakowianką mieszkającą w Gdańsku.Mam trójkę już dorosłych dzieciaków, siedzę sobie w domu i z zamiłowania prowadzę dom. Bardzo lubię piec pyszne ciasta i ciasteczka, robię bizuterię, decoupage .Uwielbiam robić zdjęcia i pracować na działce. Moim pupilkiem i psim przyjacielem jest mój cudowny pies.

MÓJ SKLEP

MÓJ  SKLEP
Moja strona internetowa-proszę kliknąć na obrazek

Moja strona na facebooku

Moja strona na facebooku
MUFFIS

czwartek, 19 maja 2011

Nieszczęście - złamany palec :(

Jestem nieszczęśliwa, w niedzielę złamałam drugi palec u prawej nogi. Tak to jest jak się za dużo macha nogami :) Tak nieszczęśliwe machnęłam , że uderzyłam w stojącą skrzyneczkę, wcale nie taka dużą, ani nie ciężką. Ale widocznie tak niefortunnie , że poszedł paliczek u paluszka :( Jestem nieszczęśliwa , bo pogoda taka piękna, a ja przez 4 tygodnie mam sobie plastrować dwa palce razem, nie mogę chodzic bo bardzo boli. Na szczęście pan chirurg powiedział , że mi nie wsadzi w gips, bo musiałby całą stopę. O matko to byłaby już masakra. Więc teraz poleguję, ale nie mam cierpliwości, chciałabym na spacer, na działkę !!!
Mąż pojechał dzisiaj z psiskiem na spacer i przywieźli mi cudnego bzu , pachnie w całej sypialni , mogłam udekorować figurkę Maryji- bo to przecież maj.

Zaczęłam więc dekorować z tych nudów skrzynkę na moje skarby . Jak skończę to pokażę. Oczywiście motyw będzie różany.

Pokażę wam jeszcze jak fajnie wygląda przekwitła sasanka, to z ostatniej mojej wizyty na działce.
Może jutro chociaż pojadę posiedzieć na działce :)

3 komentarze:

  1. Och, to tak wyglądają sasanki z tych wierszyków z czasów dzieciństwa! Bo osobiście żadnej nie spotkałam i nie widziałam na żywo ;)
    A z tym palcem- jak pech to pech, życzę więc szybkiego powrotu do zdrowia i dobrej kondycji
    A figurka pięknaaa...i bez też :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bożenko:)nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:)))przynajmniej masz czas na swoje przyjemności:)))))))))))))))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj biedulko, życzę jak najszybszego powrotu do pełnego zdrówka!

    OdpowiedzUsuń