Dzisiaj przybyła do mnie nowa lala Elenka od Gosi z Sercem Szyte.
To juz druga lala od niej. Są prześliczne, takie dopracowane, a Elenka ma nawet prawdziwe rzęsy, nie malowane. Naprawdę to lalki które mają swoje osobowości. To nie zwykłe szmaciane lale, to lalki z duszą.
A to moja Elenka .
A tutaj dwie przyjaciólki już razem - Elenka i Wiktoria.
- Bożenka
- Gdańsk, Poland
- Jestem krakowianką mieszkającą w Gdańsku. Od 2 lat prowadzę swoja małą firme MUFFIS. Zajmuje się szyciem dla dzieci i szyciem wspaniałych ślubnych dodatków. Mam trójkę już dorosłych dzieciaków. Bardzo lubię piec pyszne ciasta i ciasteczka, robię bizuterię, decoupage .Uwielbiam robić zdjęcia i pracować na działce. Moim pupilkiem i psim przyjacielem jest mój cudowny pies.
poniedziałek, 5 września 2011
niedziela, 4 września 2011
Jeszcze raz Lasy Oliwskie.
Pogoda cudowna więc dzisiaj była powtórka w lesie.
Wczoraj przeszliśmy 7 km, dzisiaj 5km.
Psisko dzielnie nam towarzyszy .
Czasem trzeba odpocząć.
Potem wspinać się pod górę.
A na koniec dostanę smakołyka.
Oczywiście Pani nie zapomina o wodzie którą zawsze dla mnie nosi i nawet miseczkę ma moją.
A na koniec jeszcze moje ulubione huby.
Miłej slonecznej niedzieli Wam życzę.
Wczoraj przeszliśmy 7 km, dzisiaj 5km.
Psisko dzielnie nam towarzyszy .
Czasem trzeba odpocząć.
Potem wspinać się pod górę.
A na koniec dostanę smakołyka.
Oczywiście Pani nie zapomina o wodzie którą zawsze dla mnie nosi i nawet miseczkę ma moją.
A na koniec jeszcze moje ulubione huby.
Miłej slonecznej niedzieli Wam życzę.
sobota, 3 września 2011
Lasy Oliwskie.
Dzisiaj wykorzystując przepiekną pogodę pojechaliśmy z psikiem na spacer do Lasu Oliwskiego.
Nie widać jeszcze jesieni, wszystko w soczystej zieleni.A o jesieni świadczą tylko grzybki.Zrobiłam parę ślicznych grzybkowych zdjęć. Grzybki niejadalne ale wyglądają ślicznie.
Też huby nowe powyłaziły na drzewa.
A zachwycił mnie pień na którym były takie śliczne mini ogródki.
I na koniec ogromna narośl na drzewie.
Miłej soboty :)
Nie widać jeszcze jesieni, wszystko w soczystej zieleni.A o jesieni świadczą tylko grzybki.Zrobiłam parę ślicznych grzybkowych zdjęć. Grzybki niejadalne ale wyglądają ślicznie.
Też huby nowe powyłaziły na drzewa.
A zachwycił mnie pień na którym były takie śliczne mini ogródki.
I na koniec ogromna narośl na drzewie.
Miłej soboty :)
czwartek, 1 września 2011
Jeszcze lato ,ale nastrój już jesienny.
Ostatnio na nic nie mam czasu. Mam tyle pomysłów , a nie mam kiedy ich zrealizować.
Wczoraj pomiędzy wizytą na działce, a kolacją zrobiłam sobie taki zwyczajny obrazek na ścianę do kuchni.
A na działce juz pora jesiennych zbiorów. Nie mam warzyw, tylko owoce i zioła i kwiaty.
Śliwki są pyszne i słodziutkie.
Suszę pachnącą lawendę - to juz kolejny zbiór, oraz nieśmiertelniki czyli suszki do suchych bukietów.Nie wiem czemu zakwitły tylko w białym kolorze.
A to przesłodkie malinki- uwielbiam je.
Miłego dnia Wam życzę. U nas w Gdańsku śliczne słonko, chyba trzeba z psiskiem iść na spacer do lasu lub na łąkę , wykorzystywać te nieliczne ostatnio ciepłe dni.
Wczoraj pomiędzy wizytą na działce, a kolacją zrobiłam sobie taki zwyczajny obrazek na ścianę do kuchni.
A na działce juz pora jesiennych zbiorów. Nie mam warzyw, tylko owoce i zioła i kwiaty.
Śliwki są pyszne i słodziutkie.
Suszę pachnącą lawendę - to juz kolejny zbiór, oraz nieśmiertelniki czyli suszki do suchych bukietów.Nie wiem czemu zakwitły tylko w białym kolorze.
A to przesłodkie malinki- uwielbiam je.
Miłego dnia Wam życzę. U nas w Gdańsku śliczne słonko, chyba trzeba z psiskiem iść na spacer do lasu lub na łąkę , wykorzystywać te nieliczne ostatnio ciepłe dni.
niedziela, 28 sierpnia 2011
Wyzwanie nr 34 z Szuflady .
Dzisiaj moja praca na 34 wyzwanie Szuflady- wg mapki.
A moje kochane psisko potraktowało moją pracę dosłownie i oto mamy czas na psi relaks :)
A moje kochane psisko potraktowało moją pracę dosłownie i oto mamy czas na psi relaks :)
środa, 17 sierpnia 2011
Odpoczynek.
Po emocjach związanych z przygotowaniami ślubnymi, ślubem i weselem można było wreszcie odpocząć. Na szczęście zrobiła się ładna słoneczna pogoda, więc pojechaliśmy odpocząć psychicznie na działeczkę. W świecie kwiatów, owadów i ptaszków, ogarnął nas błogi spokój i mogliśmy w cieniu drzew pogadać o minionych dniach. A oto moje królestwo.
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Zaślubiny.
Muszę się podzielić z Wami moją radością. W sobotę moja córka Joanna brała ślub. Była cudowna uroczystość i fantastyczne wesele. Wiele wzruszających dla mnie i mojego męża chwil. A tak wyglądała szczęśliwa PANNA MŁODA.
środa, 3 sierpnia 2011
Dzisiaj moje jeżówki.
Nareszcie słońce i ciepło ,ciekawe jak długo będzie ta letnia pogoda.
Pokażę Wam moje jeżówki, mam kilkanaście odmian, niektóre nawet maja certyfikaty.
A to owady które lubią moją działkę.
I jeszcze inne kwiatuszyny.
A na koniec moje psisko na swoim stanowisku .
Pokażę Wam moje jeżówki, mam kilkanaście odmian, niektóre nawet maja certyfikaty.
A to owady które lubią moją działkę.
I jeszcze inne kwiatuszyny.
A na koniec moje psisko na swoim stanowisku .
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Moja pierwsza Tilda - Zosia
Oj dziewczyny, zrobiłam moją pierwszą lalke w życiu !. Wprawdzie jest to wersja robocza , niedoskonała i zupełnie bez urody, ale moja ukochana. Nazwałam ja Zosia, jest taka bidula, gałgankowa i jestem z niej dumna. Zauważycie pewnie że szwy są widoczne, kolorowe, ale tak chciałam , bo miała to być taka bidula Zosieńka :) Zobaczcie same jaka jest , wiem że się nasłucham krytyki, ale mówię Wam to moja pierwsza w życiu lalka uszyta przeze mnie i kocham ją.
Tutaj jeszcze golutka.
Tutaj jeszcze bez buzi.
.A tutaj już moja Zosieńka :)
Tutaj jeszcze golutka.
Tutaj jeszcze bez buzi.
.A tutaj już moja Zosieńka :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































