Wczoraj była taka piękna , letnia pogoda, że wybraliśmy się na spacer na plażę do Sopotu.
Myślałam, że już po sezonie, to ludzi będzie niewiele. Ależ skąd, na plaży wielu plażowiczów opalających się, nawet kąpiących, wszystkie atrakcje pootwierane, spacerowiczów bardzo dużo. No po prostu jak w środku lata.
Zobaczcie jak było pięknie.
Na morzu były jakieś zawody na deskach surfingowych.
Jakiś Pan sobie latał na motolotni.
A rybitwa nie zważając na ludzi złowiła sobie - nie uwierzycie- flądrę.
Idziemy sobie brzegiem, a tu patrzymy, rybitwa wychodzi sobie z rybką w dziobie.
Nie mogłam uwierzyć.
Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego oglądać. Położyła rybkę na brzegu i zaczęła smacznie zajadać :) Wprawdzie troszkę miała utrudnione zadanie , bo troszkę bała się ludzi i nie chciała jej na plażę położyć, tylko nad brzegiem i ciągle jej woda zalewała, ale była uparta i cały czas jej pilnowała. Ale byłam zdziwiona , że flądra była tak blisko brzegu ?
Tak, że mieliśmy trochę atrakcji i miło spędziliśmy przedpołudnie.
Mam nadzieję, że wprowadziłam Was w letni nastrój :)
A teraz nowe wyzwanie fotograficzne - wrzesień.
Dzisiejszy temat- moja mina.
Bez komentarza :)))))
Miłego dnia.